|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Moja szkoła
Dziś koło południa dowiedziałem się, że jestem oficjalnie już uczniem I LO w Krakowie im. Bartłomieja Nowodworskiego. Położone jest w centrum, tuż pod Wawelem i ma ponad 400-letnią tradycję (z tego co pamiętam to absolwenci roku 1986 byli zarazem absolwentami 400-lecia). Chodzę do klasy a1 o profilu matematyczno-fizycznym, a raczej będę do niej chodził od 1 września tego roku. Do Nowodworka (tak się nazywa zwyczajowo - w gwarze uczniowskiej) wchodzi się od strony zamku królewskiego, a położone jest przy ul. Plac na Groblach 9. Naprzeciw znajduje się boisko międzyszkolne, tak więc inne licea muszą udawać się tutaj na wycieczki :) a my mamy je pod ręką. W budynku jest jasno, nie tak dziwnie i duszno jak w znienawidzonej piątce (kur....), a pan portier jest - w przeciwieństwie do konkurencji - bardzo miły. Czasem jest pani, taka mniej miła, ale to nic :) Ciekawe jaką będę miał wychowawczynię (albo wychowawcę) bo do tej pory w tej dziedzinie nigdy nie miałem szczęścia. Najpierw (1-3) miałem babsko co forowała wszystkich dokoła, a o mnie (nb miałem najwyższą średnią) zawsze mówiła: "Nie, ty nie jesteś zdolny!". Potem baba która ani razu nie uhonorowała mnie nagrodą na koniec (dalej masksymalna średnia), co spotykało się nawet ze zdziwieniem moich nauczycieli. Zawsze ktoś inny albo: wygrywał konkurs, miał maksa z egzaminów... Zgroza. A potem pani od muzyki która opuszczała 90 % godzin. Ale przynajmniej doceniała mnie. Teraz liczę na coś więcej. No i na nauczycieli. Mam klasę z fakultetem UJ czyli poziom będzie wysoki. Ja będę pewnie gdzieś w połowie stawki. Gadałem dziś nawet z jednym gościem który będzie chodził do klasy a2 czyli identycznej jak ja. Wyglądał raczej na normalnego. Normalności oczekuję po tej szkole...
środa, 29 czerwca 2005, grzesiu_j
|